| Nie bacząc na zbędne kilogramy |
|
|
|
|
Projekt gastronomicznej wymiany fachowej organizowany jest co roku w Krzyżowej. Dlaczego właśnie tutaj? Do Krzyżowej przyjeżdżam z moimi uczniami już od siedmiu lat. Miejsce to jest wspaniałe, tutaj spotykamy różne kultury, narodowości i bardzo sympatycznych ludzi. Nasz partner – szkoła z Wrocławia – jest tu z nami po raz pierwszy. To jest dla nas bardzo ważne, że właśnie w Krzyżowej nasza młodzież poznaje uczniów ze swojej szkoły partnerskiej, w miejscu, gdzie zwalczane są wszelkie uprzedzenia i stereotypy. Każdy ma szanse na poznanie czegoś nowego, również na polu gastronomii. Jaka jest główna idea gastronomicznego polsko-niemieckiego projektu? Podczas spotkania chcemy przedstawić młodzieży podobieństwa, różnice oraz wspólne cechy, które są charakterystyczne w życiu zawodowym w obu krajach, oczywiście pod kątem gastronomicznym. Młodzież poznaje inną kulturę jedzenia i gotowania, uczy się od siebie nawzajem. Polscy i nimieccy uczestnicy potrzebują zazwyczaj jeden dzień na zapoznanie, oswojenie się z otoczeniem i nowymi ludźmi. Potem są już w stosunku do siebie bardzo otwarci, przełamują bariery językowe – jakoś zawsze znajdują drogę, żeby się między sobą porozumieć. Wspólnie robią zakupy i codziennie gotują. Tym samym prezentują kolegom i koleżankom swoje ulubione tradycyjne, regionalne specjalności kulinarne, a zarazem poznają nowe, „obce” dla nich potrawy z innego kraju. A co dokładnie króluje na stole uczestników gastronomicznej wymiany fachowej? Na samym początku gotują to, co każdy z nich najbardziej lubi i zna, czyli pizzę i makarony z przeróżnymi sosami, a wariantów jest dużo, nawet czosnek jest akceptowany!. Potem jednak przyrządzają regionalne i znane w danym kraju potrawy. Tutaj nie można oczywiście pominąć polskiego bigosu czy niemieckiego schabu peklowanego (Kasseler) z kiszoną kapustą. Zadziwiające jest to, że nikt nie wybrzydza i wszyscy jedzą to, co jest gotowane, nawet jak dana potrawa nie jest dla nich tradycyjna i jedzą ją po raz pierwszy w życiu. Większość młodzieży ma po raz pierwszy styczność z obcą kuchnią, pomimo tego nikt nie odmawia nowości kulinarnych - ba! Są nawet tymi nowościami bardzo zachwyceni i zainteresowani. Uczestnicy sami decydują, co w danym dniu ugotują. Wszyscy jedzą przez siebie przygotowany obiad, a także kolację. W menu widzimy już wcześniej wspomniane makarony. Jednak w erze fast foodów figurują też często hamburgery. Nie braknie również tradycyjnych sznycli z frytkami i z majonezem, budyniu czy galaretki, za którą uczniowie z Niemiec na początku niezbyt przepadali. Czy może Pan nam zdradzić przepis jednej z ulubionych potraw uczestników projektu? Oczywiście! Jest to Pizza! Organizacja Projektu: Stowarzyszenie Kreisau-Initiative Berlin e.V. |